Twój Portal Finansowy
Tydzień w Biznesie: pakiet fiskalny nie uratuje bezrobotnych - Polska przystąpi do paktu fiskalnego – rządy wypracowały kompromis i 25 na 27 państw UE zdecydowało się na podpisanie nowej umowy. Z danych CBOS wynika, że 42% Polaków jest za jego przyjęciem. Nie wiadomo tylko, czy pytani wiedzą, co popierają
dodano 03.02.2012 18:56
Tusk nie chce pomysłów koalicjanta - Przepisy zrównujące wiek emerytalny kobiet i mężczyzn nie będą zawierały rozwiązań proponowanych przez PSL - zapowiedział w piątek premier Donald Tusk. Dodał, że trudna pozycja kobiet w Polsce zostanie uwzględniona w pracach nad innymi ustawami
dodano 03.02.2012 18:56
Tusk: Zawieszamy proces ratyfikacji ACTA - Musimy się upewnić, czy ACTA są stuprocentowo bezpieczne dla obywateli - powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej. Przeanalizowane zostanie też prawo krajowe, które być może zostanie zmienione
dodano 03.02.2012 18:56
Amerykanie z pracą, czyli euforia wkracza na rynki - Przed godziną 14:00, inwestorzy zarówno w Europie jak i Stanach Zjednoczonych, trwali w oczekiwaniu na publikację rządowego raportu na temat styczniowej zmiany zatrudnienia w USA. Ten kluczowy dla światowych rynków odczyt gospodarczy potrafi zaważyć na kondycji giełd. Tym razem zaskoczył bardzo wyraźnie
dodano 03.02.2012 18:56
Na transakcjach kartowych zarabiają głównie banki - Opublikowany niedawno raport NBP dotyczący stawek opłat interchange na polskim rynku potwierdza opinie o tym, że w naszym kraju sprzedawcy ponoszą wyjątkowo wysokie ciężary za przywilej akceptowania plastikowego pieniądza. Korzyści z transakcji plastikiem czerpią przede wszystkim banki.
Każda (..)
dodano 03.02.2012 18:56
Co przysługuje pracownikowi w mroźny dzień - Mróz jest niebezpieczny, ale pracować trzeba. Jednak nie oznacza to, że zatrudniony musi się godzić na niskie temperatury w miejscu pracy. Pracodawca ma pewne obowiązki w tym zakresie, a jeżeli ich nie wykona grozi mu kara. Jeżeli warunki pracy nie odpowiadają przepisom BHP i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika, to ten ma prawo powstrzymać się od jej wykonywania bez utraty wynagrodzenia
dodano 03.02.2012 18:56
99 proc. Oburzenia -
Plac Puerta del Sol
Działalność Ruchu Oburzonych rozpoczęła się 15 maja br. Jej początkiem były organizowane przez „Democracia Real Ya!” („Prawdziwa Demokracja Teraz”) demonstracje odbywające się we wszystkich głównych miastach Hiszpanii. Były one przejawem niezadowolenia Hiszpanów, związanego głownie ze skutkami światowego kryzysu gospodarczego oraz nieudolnych poczynań rządu, zwłaszcza w kwestii lawinowo rosnącego bezrobocia.
„Indignados” (Oburzeni) zdecydowali się również na urządzenie miasteczka protestacyjnego, zorganizowanego na madryckim Placu Słońca – Puerta del Sol. Stanowiło ono doskonały twór organizacji społecznej Oburzonych, posiadało stanowiska wykładowe, komitet do spraw kontaktu z mediami, grupę porządkową oraz komitet rozjemczo – mediacyjny, powołany gdyby na terenie obozu doszło do konfliktów. Co ciekawe, obozowisko stanowiło w pełni samowystarczalny twór, wspomagany przez lokalną społeczność, organizującą między innymi żywność dla Indignados.
Zgodnie z szacunkami, w protestach odbywających się w ciągu miesiąca od daty 15 maja 2011, wziąć miało udział między 6,5, a 8 milionami obywateli Hiszpanii. Organizatorzy „Democracia Real Ya!” nie spodziewali się zapewne jednak globalnego echa wywołanego przez falę hiszpańskich protestów. Ich forma sprzeciwu szybko znalazła bowiem naśladowców w większości państw świata.
Okupuj Wall Street
Jedną z pierwszych grup powstałych w odpowiedzi na działania hiszpańskich Oburzonych, był powołany 17 września 2011r. ruch „Occupy Wall Street” (OWS), którego hasłem stał się slogan „Jesteśmy 99%”. Wzorem Puerta del Sol, po zorganizowanym w finansowej dzielnicy Nowego Jorku proteście, dwustu jego uczestników zdecydowało o zajęciu parku Zuccotti na Wall Street. OWS w liście otwartym do prezydenta USA postulował powstanie specjalnej komisji mającej na celu eliminację działań korupcyjnych w waszyngtońskim Kongresie, dwuizbowym parlamencie Stanów Zjednoczonych. Do powstania komisji nie doszło, jednak w przeciwieństwie do hiszpańskich „Indignados” - nowojorscy Oburzeni nie zrezygnowali do tej pory z akcji okupowania Wall Street oraz zapewnili przedsięwzięciu znaczny rozgłos medialny, który zdecydowanie pomógł w organizacji kulminacyjnego przedsięwzięcia Oburzonych – „Protestu Globalnego” 15 października.
Oburzony cały świat
W ślad za nowojorskimi protestującymi do akcji szybko przyłączyły się inne grupy okupujących dzielnice finansowe większych miast Stanów Zjednoczonych, jednak szczytową inicjatywą Oburzonych była akcja Globalchange, zorganizowana 15 października jednocześnie na całym świecie. Na stronie internetowej Ruchu „15 października” przekonywano: „Nadszedł czas dla nas wszystkich żeby przyłączyć się do globalnego pokojowego protestu. Zjednoczeni w jedynym głosie, damy do zrozumienia politykom oraz służącym im elitom ze świata finansów, że to my – obywatele zdecydujemy o naszej przyszłości.
15 października spotkamy się na ulicach, dając początek globalnym zmianom, których się domagamy. Będziemy demonstrować pokojowo, prowadzić rozmowy i jednoczyć się dopóki nie osiągniemy naszego celu”.
„Globalchange” okazał się największą zorganizowaną dotychczas akcją obywatelską. Do inicjatywy protestacyjnej dołączyli przedstawiciele 87 państw, w tym Niemiec, Australii, Japonii, RPA oraz Senegalu, Boliwii czy Gwatemali. Zgodnie z założeniami aktywistów protesty, w znacznej większości posiadały pokojowy charakter - do bardziej zintensyfikowanych starć z policją doszło właściwie tylko na ulicach stolicy Włoch.
Protestowano również w Warszawie. Manifestacja w stolicy zainicjowana została przez „Porozumienie 15 października” zorganizowane przez uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia w Warszawie. Na stronie internetowej Porozumienia pisano: „W związku z tym we wszystkich stolicach europejskich, w dniu 15 października odbędą się demonstracje solidarności z Hiszpańską Rewolucją. Wysoce nieprzyjemna i kompromitująca byłaby sytuacja w której Warszawa pozostałaby tego dnia ostatnim spokojnym miastem”. Dodatkowo w liście skierowanym przez Porozumienie do prezydenta i premiera w 21 postulatach upomniano się „o to, co kiedyś zostało nam obiecane i o co walczyło pokolenie naszych rodziców, dziadków”. Sugerowano w nim między innymi wprowadzenie refundacji środków antykoncepcyjnych i in vitro, wstrzymanie podnoszenia podatków dla najuboższych oraz likwidację ograniczeń w dostępie do informacji publicznej.
Choć tak samo daleko mi do krytyków inicjatywy „Globalchange”, jak i samych Oburzonych, to nie sposób przemilczeć „licealnego” wymiaru polskiej inicjatywy. Może to właśnie nastoletni wiek organizatorów „Porozumienia 15 Października” spowodował, że w Warszawie, nie tak, jak w innych europejskich stolicach, protestowała zaledwie garstka osób
dodano 03.02.2012 18:56
WIG20 sceptyczny wobec amerykańskiej rewelacji - Po ostrożnym wyczekiwanu na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, godzina 14:30 przyniosła wyraźne rozstrzygnięcie. Bezrobocie w Stanach Zjednoczonych spadło do najniższego poziomu od lutego 2009 roku, a nowych miejsc pracy przybyło znacznie więcej niż się spodziewano. Warszawa powątpiewa jednak w zasadność nadmiernej euforii
dodano 03.02.2012 18:56
2012 - czas trudnych inwestycji -
2011 - czas pełen burz na rynku inwestycji
Rok 2011 rok nie był łaskawy dla osób chcących pomnożyć swoje środki przy pomocy instrumentów oferowanych przez rynki finansowe. Od początku roku Warszawski Indeks Giełdowy (WIG) stracił ponad 22%, a indeks największych spółek (WIG20) spadł o ponad 23.5%. Na tak duże przeceny wpłynęło wiele wydarzeń gospodarczo-politycznych o charakterze lokalnym i globalnym. Przede wszystkim ważnym przyczynkiem był i nadal pozostaje problem pogłębiającego się kryzysu strefy euro, spowodowany m.in. kłopotami finansowymi Grecji.
Nie bez znaczenia były także takie wydarzenia jak arabskie rewolucje, które przetoczyły się przez kraje Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki w pierwszym kwartale roku. Głównym skutkiem tych rewolucji był wzrost ceny ropy na międzynarodowych rynkach. Kolejnym znaczącym wydarzeniem wpływającym na zachowania rynków było trzęsienie ziemi w Japonii, które doprowadziło do kryzysu nuklearnego - jak oceniają eksperci - jednego z największych, jaki dotąd miał miejsce w historii ludzkości. W efekcie rządy wielu państw zadeklarowały rezygnację z pozyskiwania energii z atomu.
1 maja od tego roku dla wielu będzie nie tylko Międzynarodowym Dniem Pracy, ale także rocznicą zgładzenia jednego z najbardziej znienawidzonych i okrutnych ludzi świata - Osamy bin Ladena. Śmierć przywódcy Talibów spowodowała umocnienie się dolara względem euro i polskiego złotego.
Ważnym dniem był też 2 sierpnia - na amerykańskiej giełdzie pojawił się krach, który był związany z obawami inwestorów odnośnie braku porozumienia w sprawie podniesienia limitu zadłużenia USA. Złym nastrojom zza oceanu ulegli też polscy inwestorzy, w następstwie czego WIG 20 w przeciągu siedmiu kolejnych notowań spadł w dół aż o ponad 15%. Generalnie przez cały sierpień i wrzesień inwestorzy mieli do czynienia z dużymi przecenami na rynkach kapitałowych w Polsce i na świecie.
Przedstawione wyżej wydarzenia to tylko niewielka część tego z czym przyszło się zmierzyć w roku 2011. Ten burzliwy czas spowodował duże straty w portfelach wielu lokujących swoje środki w ryzykowne walory. Z drugiej jednak strony przecenione aktywa (czy to w postaci akcji ,czy jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych) to dobra okazja na zakupy i zwiększenie udziału inwestycyjnego w ryzykownych walorach.
2012 - czas niepewności
Co rok 2012 przyniesie szeroko rozumianemu światu finansowo-gospodarczemu
dodano 03.02.2012 18:56
Biznes rozwydrzonych nastolatków #8211; polskie firmy mają średnio dwadzieścia kilka lat -
Powinniśmy raczej zdecydowanie szybciej adaptować ich rozwiązania dotyczące zarządzania zasobami ludzkimi, uwalniając tym samym jeszcze więcej potencjału i ducha przedsiębiorczości niż dotychczas. Polskie firmy osiągają liczne sukcesy na rynku krajowym, a tylko nieliczni w zderzeniu z bardzo wymagającą i wysoce produktywną konkurencją zagraniczną mierzą się jak równy z równym. Na tle światowego rynku nie mamy się czym pochwalić. Brakuje innowacyjności, strategicznego myślenia oraz planowania. Natomiast cechuje nas chęć osiągania sukcesów, dynamika oraz pęd do rozwoju. Stąd można przyrównać, że polskie firmy są niczym rozwydrzone nastolatki – pełne energii, ale również chaotycznego działania. Werwa to jednak za mało, aby móc efektywnie współdziałać na rynku. Większości managerów potrzeba nowej, specjalistycznej wiedzy oraz wiary w potencjał i kreatywność swoich współpracowników.
Analizując zachowanie firm na rynku, można dojść do wniosku, że spora część z nich po prostu wykazuje się jeszcze w dużym stopniu niedojrzałością. Kierują się modą, przejawiają skłonność do stadnego myślenia, koncentrują się na detalach, często brakuje im dystansu do samych siebie, nie grzeszą autorefleksją. Wiele z nich nie potrafi spojrzeć na siebie z innej niż własnej perspektywy. Myślą przez pryzmat posiadanych maszyn, hali produkcyjnej tego, co robi, bądź nie robi konkurencja. Skupiają się na umiejętnościach handlowych w sytuacji, gdy są firmą produkcyjną. Takie nastawienie rodzi wiele problemów. I to nie tylko dla nich samych, ale również dla pracowników, kooperantów, firm zewnętrznych, środowiska społecznego i naturalnego. Zachowanie takie nie wynika wprost z długości funkcjonowania na rynku, ale od zarządzających i ich bogactwa doświadczeń zawodowych. To oni mają realny wpływ na politykę firmy, strategię biznesową oraz sposób jej realizacji. Największą słabością polskich firm jest 50-letnia przerwa w rozwoju kultury biznesowej i dobrych praktyk. W efekcie mamy sporą rzeszę menedżerów samouków, którzy nabierali pierwszych manier przy okazji prowadzenia własnych firm. Dużym plusem, choć w mniejszym stopniu, było pojawienie się zachodnich korporacji w Polsce. Większy wpływ mają za to otwarte granice i możliwość bezpośredniego obserwowania jak działają te korporacje na rynkach macierzystych.
Skutki niedojrzałego myślenia dla samej firmy najszybciej są widoczne po zestawieniu potencjału produkcyjnego/sprzedażowego, wielkości portfolio z udziałem w rynku. Weźmy za przykład dwie firmy z jednej branży. Na początek podobieństwa – obie powstały w połowie lat 90-tych, na początku tego wieku zatrudniały każda z nich ponad 1000 osób, miały rozbudowaną sieć dystrybucji obsługiwaną przez prawie 100 przedstawicieli handlowych, obie dokonywały akwizycji. A teraz różnice – pierwsza z nich na początku wieku posiadała 5 marek będących liderami w swojej kategorii. Wprowadzając nowe marki czy dokonując zakupu marek nie będących liderami, w krótkim czasie wprowadzała je do grona liderów rynkowych. Druga firma, pomimo przejęć, wprowadzenia wielu marek, ma tylko jedną niekwestionowaną perłę w swoim portfolio .. Dodatkowo dwie, może trzy marki pretendujące do bycia liderem. Cała reszta marek, po mimo swojego potencjału, leżą na półkach pokryte kurzem. Pierwsza z nich jest dziś niekwestionowanym liderem , a druga jest ledwo zauważalna w skali kraju. Skąd takie różnice
dodano 03.02.2012 18:56









